
Twój ukochany maluszek zachwyca Ciebie i wszystkich dookoła. Stał się swoistym centrum wszechświata, obiektem westchnień – Twoich i Twojej rodziny. Starasz się zbudować swój nowy świat wedle reguł nowej rzeczywistości. Chciałabyś, aby wszystko było idealne: dziecko nakarmione, przebrane i uśmiechnięte, partner zadowolony, a Ty: wypoczęta, zadbana, tryskająca humorem. Bez kwaśnych min, bez podkrążonych oczu – z dwudaniowym obiadem na stole.
IDEALNA CHOĆ JUŻ BRAK TCHU
Chęć bycia idealną mamą – przypomina pogoń za uciekającym króliczkiem. Króliczka dogonić nie sposób, ale my jako mamy często wmawiamy sobie, że to się wreszcie uda. Że można być idealną mamą – szczęśliwą, zadowolona, bez negatywnych emocji, bez zmęczenia. Tymczasem rzeczywistość nie przychodzi z pomocą w realizacji wizji ideału – stajesz się coraz bardziej zmęczona, brakuje Ci czasu na wszystkie rzeczy, które zaplanowałaś. Po całodziennej bieganinie – masz wciąż stos niewyprasowanych ubranek i pełen zlew brudnych naczyń. Nie wspominając o Twojej gazecie sprzed tygodnia, do której jeszcze nie zdążyłaś zajrzeć.
NIEIDEALNA – CZYLI ZŁA MAMA?
Czasami pojawiają się „złe” myśli w Twojej głowie, które mylą Cię i dezorientują: „chce mi się wyjść do kina”, „nie chce mi się już gotować”, „jest mi źle”. Ty szybko je zwalczasz w zarodku i wypędzasz z Twojej – coraz bardziej sfrustrowanej głowy. Kiedy myśli wracają, zaczynasz myśleć: „nie daję sobie rady z moim macierzyństwem”, „jestem złą mamą”. Pojawia się poczucie winy i chęć jak najszybszej naprawy błędów.
Podczas warsztatów Bobovita dla mam, odbywających się wiosną 2011 roku, uczestniczki miały okazję podzielić się z innymi mamami swoimi refleksjami i doświadczeniami „świeżego” – często kilkumiesięcznego macierzyństwa. Przed narodzeniem dziecka wyobrażały sobie, że przed nimi wspaniały czas, w którym będą perfekcyjnie zorganizowanymi – idealnymi mamami , wszystko dla dobra i szczęścia ich dziecka. Zderzenie ich planu z rzeczywistością okazało się momentami bardzo trudne. Mamom towarzyszyły trudne emocje, z którymi nie były w stanie sobie poradzić: złość, lęk o dziecko, frustracja związana z przerwą w pracy zawodowej.
Wskazywały na chęć zaspokojenia potrzeb wszystkich dookoła – dziecka, partnera, mamy, teściowej, oprócz potrzeb własnych. Pojawiły się rozmowy o towarzyszącej im napięciu wynikającym z faktu, że nie myślą o sobie, ale także, że nie są w stanie w pełni zaspokoić potrzeb innych. Wiele z naszych uczestniczek opowiadało o pragnieniu bycia idealną mamą, a z drugiej strony poczuciu winy i wyrzutami sumienia, że takimi mamami nie są w stanie się stać.
STEREOTYP MATKI-POLKI
Dlaczego tak wiele z mam chce dowieść sobie i innym, że same sobie ze wszystkim poradzą? Dlaczego chcą zaspokajać potrzeby wszystkich dookoła – zapominając o własnym życiu? Odpowiedź: to pułapka stereotypu mamy idealnej, w którą mimowolnie duża część z mam wpada. To funkcjonujący jeszcze często obraz Matki-Polki, której główną misją jest poświęcanie wszystkiego dla dziecka i bliskich. Wizja mamy idealnej funkcjonuje również w otoczeniu świeżo upieczonej rodzicielki, która wymusza na niej, aby do wzorca mamy idealnej się porównywała. Brak możliwość realizacji tej wizji może skutkować rosnącym niezadowoleniem mamy z własnej osoby i poczuciem frustracji swoim macierzyństwem.
GONIĆ KRÓLICZKA CZY ODPUŚCIĆ?
Co jeśli dopadł również Ciebie syndrom idealnej mamy? Jak cieszyć się jednym z najwspanialszych okresów w Twoim życiu pomimo pojawiających się czasami trudnych chwil macierzyństwa? Jeśli zadajesz sobie już takie pytania, warto spojrzeć w oczy własnemu maleństwu.
Dla Twojego dziecka jesteś perfekcyjna, bo jesteś jego mamą. Ono nie potrzebuje ciągłego dążenia do ideału, ono potrzebuje Ciebie – taką jaką jesteś. Chce, abyś była wystarczająco dobra – była z nim, z miłością towarzyszyła przez pierwsze miesiące i lata. Chce, żebyś była zadowolona i szczęśliwa, wtedy ono również takie będzie. Mama wie, co jest najlepsze dla jej dziecka. Czy wie, co jest najlepsze dla niej samej? Gonisz dalej?