
Halo! Tu mama! Ja chcę do ludzi!!
Jeśli jesteś mamą, która ma paromiesięczne dziecię, być może zaczynasz doświadczać monotonii rytmu twojego codziennego dnia. Twoje kontakty ograniczyły się znacznie –głównym rozmówcą jest teraz: dziecko, partner, mąż, rodzina. Pogawędki przy kawie w pracy, rozmówki z koleżankami – brzęczą cichym echem przeszłości. Możesz mieć poczucie wkluczenia z „normalnego” życia, którym żyłaś przed urodzeniem dziecka. I pojawia się marzenie i wołanie: Halo! Tu mama! Ja chcę do ludzi!!
Jest to zupełnie naturalna potrzeba, która pojawia się u bardzo wielu młodych mam. I warto za tą potrzebą podążyć szukając sposobu na … rozstanie z dzieckiem i wyjście z domu.
Mama wychodzi z domu, podejście pierwsze.
Często mamy naprawdę chcą wyjść z domu ,tęsknią za tym, ale jakoś ciągle odkładają ten moment. Powody są różne – te, o których rozmawiałyśmy z mamami spróbuje podzielić na kilka typów (kolejność przypadkowa):
Mężowie, partnerzy, babcie – do dzieła! Wygońcie mamę do fryzjera!
Mama, która ma poczucie winy, albo nie potrafi zaufać partnerowi często potrzebuje silnej wymówki, żeby mogła dać sobie prawo do wyjścia i zrobienia czegoś tylko dla siebie.
Ogromnym wsparciem, o którym mamy mówiły w licznych wypowiedziach były „miłe” ingerencje partnera i otoczenia: mąż który „wygania” mamę z domu, mówiąc żeby poszła wreszcie na spacer, do koleżanek; mąż który rozumie, że żona dalej chce być kobietą i dbać o siebie, mąż który cierpliwie zachęca do realizacji hobby sprzed ciąży.
I okazuje się, że wyzwaniem dla mamy jest skorzystanie z tych propozycji – wiele mam wspominało jako bardzo szczęśliwe momenty, kiedy pozwoliły sobie na zostawienie dziecka z partnerem czy babcią i „przeżyły” te wszystkie emocje obawy, strachu – a po powrocie ze spotkania z koleżankami, czuły się podwójnie dobrze: zobaczyły, że dziecko przetrwało a one miały tyle nowych ploteczek w głowie.
Mamo – a czy Ty dajesz sobie prawo do…
Nie każda mama jednak, ma tak idealnego partnera (hej, jeśli takiego masz, nie zapomnij go pochwalić!). Co robić, jeśli otoczenie nie wspiera naszego „wychodnego”, a w nas zaczyna narastać poczucie osamotnienia, braku kontaktu z poza dziecięcym światem?
Pomocne jest uświadomienie sobie, że mam prawo do realizowania także swoich „kobiecych” potrzeb – jako przyjaciółki, kobiety, pracowniczki. Takie prawa każda z nas chciałaby sobie dać, ale często na początku nie jest do końca pewna czy może, czy powinna, nie ma odwagi przyznać się czego jej brakuje. Pomocne jest tu rozmawianie z innymi mamami - historie innych mam są często świetnym wsparciem dla własnej decyzji, pomagają odważyć się do podążania za swoją potrzebą.
Poniżej dzielimy się kilkoma z praw wypracowanych przez inne mamy.
Zajrzyj w te prawa, może to będzie początek twojej drogiej, drogi do … wyjścia z domu!:) A jeśli już dajesz sobie prawo do wychodzenia – podziel się z innymi mamami swoim sukcesem!
Manifest zrealizowanej mamy: mam prawo do: