
Jako mama powinnaś wiedzieć, że maluchy, które w dzieciństwie jadały różnorodne owocowe przysmaki, chętnie sięgają po nie także w dorosłym życiu. Pora więc na kolejne, pyszne porcje witamin… Dla maluszka w wieku 5-10 miesięcy wystarczą 1-2 porcje owoców dziennie po ok. 100 g.
Wpadła gruszka do fartuszka
Po 7. miesiącu wprowadź do diety gruszki. To prawdziwe bogactwo witamin, minerałów i błonnika. Co więcej – rzadko uczulają. Zawierają dużo potasu, magnez, wapń, cynk, a także m.in. witaminę A i witaminy z grupy B. Dzięki dużej zawartości oczyszczających pektyn oraz błonnika pobudzającego trawienie, pomogą więc w zaparciach. Natomiast kompot z gruszkowegosuszu warto podawać w przypadku gorączki.
Morele nie tylko w niedzielę
Zachęcaj malucha do jedzenia moreli. Są doskonałym źródłem żelaza i jednocześnie witaminy C która wspomaga wchłanianie tego pierwiastka. Zawierają dużo potasu oraz witaminy C, warunkującej dobre widzenie. Jedzenie moreli wzmacnia odporność, dobrą kondycję skóry i wzroku. Morele można podawać w dowolnej formie: gotowane w kaszce, w kompocie, przetarte czy suszone.
Bananowy song
Jeśli do tej pory nie wprowadziłaś do diety dziecka banana, to najwyższa pora. Gruba skórka chroni owoc przed utratą bogactwa witamin. Delikatny smak sprawia, że w maluszki bardzo lubią ten owoc. . Warto też wiedzieć, że spośród owoców to właśnie banan zawiera najwięcej magnezu i witaminy B6, koniecznych do właściwego rozwoju.
A kiedy nie smakuje...?
Nie oczekuj, że dziecko polubi od razu każdy owoc, który mu podasz. Nie poprzestawaj na jednej próbie i pamiętaj, aby nowość wprowadzać w miłej atmosferze, w miejscu, w którym maluszek lubi jadać. Możesz też dodać odrobinę musu z „nowego” owocu do ulubionego dania lub deserku.